|
|
| :: Artykuły - Ezoteryka, Przebudzenie Duchowe i Świat Nowej Ery |
Miasto Wysokiej Wieży
Czy śniło Ci się kiedyś ogromne miasto, z położoną centralnie, górującą nad wszystkim wysoką wieżą? Miasto pełne światła i subtelnych energii, zamieszkane przez szczupłe, wysokie istoty o jasnej karnacji i urodzie elfiej?
Nawet, jeśli nie to ta opowieść na pewno Cię zainteresuje. Jeśli natomiast należysz do grona osób, które widziały lub słyszały o tym mieście, być może pomoże Ci to odnaleźć zagubione elementy tajemniczej, wielkiej układanki.
Kieruje również gorącą prośbę do osób, które wiedzą coś więcej na ten temat, o kontakt ze mną i podzielenie się tym.
Niezwykłe wizje, niezwykłego miasta.
Najciekawsze w tej historii jest dla mnie to, iż co jakiś czas słyszę relacje wizji, jakie mają naprawdę różne osoby o różnym stopniu wiedzy teoretycznej i praktyki medytacyjnej.
Wizja tego miejsca zaczyna niejako przebijać do naszej świadomości, wołając i dopominając się o uwagę. Czym jest? Nie wiemy. O dziwo w żadnej książce nie spotkałem opisu, który chociażby o tym miejscu wspominał. To dziwne biorąc pod uwagę, że w zasadzie osoby podróżujące po zaświatach, czy utrzymujące kontakty z istotami duchowymi, zebrały już całkiem sporo ciekawej wiedzy, która została udostępniona szerszemu gronu zainteresowanych.
A może wiedza i miejcie jest zakazana? Przez kogo i po co? Nie sądzę, aby tak było - w końcu wychodzi na to, że jednak sporo osób czuje związek z tą tajemniczą historią i owym miejscem.
Ale zacznijmy od początku.
Właściwie nie pamiętam, kiedy po raz pierwszy usłyszałem o owym mieście. Punktem wspólnym jest jednak fakt, że pojawia się ono w wizjach ludzi, którzy wchodzą w stany medytacyjne, podnoszące ich wibracje, lub pojawia się ono również w snach niektórych ludzi. Nie wszyscy oni zdają sobie sprawę z jego realności. Miałem kilka dni temu ciekawa rozmowę z młodym człowiekiem, który postanowił opowiedzieć mi swój sen w nadziei na moją interpretację jego symboliki. Szybko się jednak okazało, że to, co wydawało się mu jakąś tajemnicza symboliką, było po prostu opisem wydarzeń związanych z owym miejscem. Więc sen był znacznie bardziej dosłowny, niż myślał ów młody człowiek.
Kiedy byłem na warsztatach Bruce’a Moen’a na początku tego lata, pamiętam, że trzy osoby podczas ćwiczenia, w którym mieliśmy skontaktować się z naszym Wyższym Ja, miały wizję świetlistego miasta, z położoną centralnie gigantyczną wieżą. Opis relacji tych osób bardzo się ze sobą spójny, co wzbudziło moje zainteresowanie. Od tego czasu spotkałem kolejne osoby, które niezależnie od siebie miały wizje tego miejsca i opisywały mi je.
Jeden z moich znajomych podczas słuchania płyty zespołu Enigma – „Le Roi Est Mort, VIve Le Roi!” mimo, że już wcześniej miewał wizje tego miejsca, doznał bardzo pełnego i poruszającego go wglądu.
Punkty wspólne – opis miasta i jego mieszkańców.
W relacjach pojawia się najczęściej motyw miasta o ogromnych rozmiarach (większego nawet do kontynentu afrykańskiego), położonego na pustyni, której piasek wygląda jak czyste złoto. Dominują kolory złoto, srebro, platyna, elementy kryształowe. Miasto jak wspomniałem posiada w centralnym punkcie wysoką wieżę, która sięga daleko ponad chmury. Wieża posiada potężną podstawę, która w zasadzie jest centrum samego miasta i pnie się przeróżnymi zakrzywieniami i niezwykłymi nierealnymi wręcz kształtami w górę, wcale nie robiąc się coraz cieńszą, a momentami wręcz rozrasta się. Wieża jest tak wielka, że widać ją z każdego końca miasta. Niebo jest czyste, pastelowo błękitne, wszędzie jest wiele słońca, ale panuje przyjemna temperatura. Wokół wierzy wznosi się mnóstwo budynków o bardzo oryginalnych kształtach, wedle relacji „łamiących niemal prawa fizyki”.
Interesującą cecha tego miejsca jest fakt, że nie tylko jego mieszkańcy, ale całe miasto posiada świadomość. Budynki, wydaj się być żywe, stworzone z bardzo subtelnych energii. Zaś wieża, zawiera w swojej konstrukcji duże kryształy lub coś, co na nie wygada, wydaje też o wschodzie i o zachodzie słońca dziwny, potężny, niosący się dźwięk, przypominający dźwięk rogu. Mimo monumentalności, dźwięk opisywany jest jako wyjątkowo wspaniały i przyjemny.
W mieście jest dużo zieleni, ale uprawiania jest ona i pielęgnowana głownie na dachach budynków lub na specjalnie do tego stworzonych unoszących się w powietrzu platformach.
Mieszkańcy tego miejsca są szczupłymi, wysokimi istotami o jasnej karnacji, przypominają nieco elfy tylko mają normalne uszy. Opisywani są jako wyjątkowo piękni. Można spotkać tam jednak również inaczej wygadujące istoty, prawdopodobnie zupełnie różnych ras. Mieszkańcy miasta posiadają połączoną ze sobą świadomość, która również łączy się ze świadomością całego miasta (jego budowli również), choć pozostają jednocześnie samodzielnymi indywidualnymi istotami.
Ciekawymi zwyczajami mieszkańców są powitania wschodów i zachodów słońca. Otóż każdego ranka wybiegają z miasta na piasek pustyni i czekają aż wstanie słońce. Zamykają wtedy oczy i całkowicie oddają się tej chwili. Kiedy tylko pierwsze promienie słońca przeszyją ich ciała - wyrastają im skrzydła - delikatne przezroczyste, wręcz widmowe. Tak jest codziennie. O zachodzie zaś wszyscy zbierają się wokół wieży, aby we wspólnym uniesieniu oddać cześć nadchodzącej nocy. Wtedy też zebrane na skrzydłach światło, oddają budynkom. I tak jest co noc. Wszyscy są jedną wielką wspólnotą myślącą razem, choć posiadają indywidualne świadomości.
Przejawiającym się również motywem jest fakt występowania w mieście „kast”. Jedną z nich jest kasta budowniczych zajmujących się stwarzaniem „myślącej materii”. To właśnie oni wznoszą te niezwykłe budowle. O innych kastach na razie niewiele mi wiadomo.
Co do nazwy miasta jedna osoba nazwała je „Miasto DIS”, inna zaś „Nadernia”. Nie wiemy czy są to na pewno nazwy tego samego miejsca, czy tylko wynik skojarzeń, ale wymieniam je tu gdyż może coś komuś będzie to mówić.
Niepokojące sygnały.
Ta świetlna, idylliczna wizja ma jednak jak się okazuje też dziwne, niepokojące elementy.
Jedna z osób, które wypowiedziały się na ten temat twierdziła, że miasto to zostało zniszczone. Nie wierzę w to ani ja ani inni znajomi, z którymi badamy ta sprawę, jednak cześć argumentacji tej osoby była taka, iż według niej duża ilość inkarnujących od 80 rocznika i w kilu latach następnych (zwłaszcza 82, 83, 84), ludzi zupełnie nieprzystosowanych do życia w obecnych realiach, jest właśnie tego efektem, a wspomnienia i tęsknota, są za miejscem, którego (rzekomo) już nie ma. Moim jednak zdaniem miejsce to wciąż istnieje, a komuś być może zależy na tym abyśmy myśleli inaczej. Inna sprawa to to, że ustalenia sugerują jednak, iż w związku z tym miejscem toczy się jakaś tajemnicza wojna. Jedna z relacjonujących osób opowiedziała mi sen, w którym istoty przypominające wyżej opisane - ścigały niektórych ludzi w tym tą osobę i owa osoba została we śnie zabita. Osoba ta opisała istoty jako kobiety o „elfiej” budowie ciała ubrane w czarne kombinezony, które wyszły z wierzy, takiej jak wyżej opisałem. Wieża ta ponoć miała zdolność przemieszczania się (miedzy wymiarami?) Twierdzi, ze śnili się jej już wcześniej i czegoś uczyli ludzi we śnie, ale zabraniali o tym mówić. (Cóż, jeśli chcą tajemnicy, niech to lepiej sensownie uargumentują, a nie bawią się z nami w kotka i myszkę.) Osoba ta opisała ich jako manipulujących i eksterminujących niektóre istoty jak hitlerowcy żydów, mimo, że podkreślała, iż nie było czuć od nich negatywnych emocji, a wręcz przeciwnie. To się trochę kłuci z wizją świetlistego miasta i wciąż nie mamy pewności podkreślam, czy na pewno chodzi o dokładnie te samie istoty, czy może jest to jakaś inna kasta z podobnego miejsca. Podobieństwa są jednak duże i bardzo zastanawiające. Nie wiemy, a było by dobrze wiedzieć, o co tu chodzi.
Pytania bez odpowiedzi.
Kim są tajemnicze istoty i owo tajemnicze miejsce? Jakie są ich prawdziwe intencje oraz związek z nami. Czyżby niektórzy z doświadczających owych wizji faktycznie stamtąd pochodzili? A jeśli tak, czemu się tutaj znaleźli? Dlaczego miejsce to pojawia się wciąż jakby szukało naszej uwagi? Gdzie ono jest? Niektórzy mówią, że to przyszłość Ziemi, inni, że przeszłość, a jeszcze inni w tym ja, że miejsce to istnieje cały czas równolegle do nas.
Mam nadzieje, że odpowiedzi się zaczną pojawiać – powinniśmy wiedzieć o sprawach, które nas dotyczą.
A na koniec intrygujący cytat z Biblii:
Rzekł Jezus: „Gdy wasi przywódcy powiedzą wam: 'to królestwo jest w niebie, wtedy ptaki niebieskie będą pierwsze przed wami'. Gdy powiedzą wam, że ono jest w morzu, wtedy ryby będą pierwsze przed wami. Ale królestwo jest tym, co jest w was i tym, co jest poza wami. Skoro poznacie samych siebie, wtedy będziecie poznani i będziecie wiedzieć, że jesteście synami Ojca żywego. Jeśli zaś nie poznacie siebie, wtedy istniejecie w nędzy i sami jesteście nędzą”.
31.07.2006
Qba |
|